Sztuczne paznokcie – warto czy nie?

Sztuczne paznokcie – warto czy nie?

Redakcja

2016-07-06

1 komentarz

Wiele kobiet (jeśli nie wszystkie!) marzy o pięknych, zadbanych i długich paznokciach. Niestety nie każda z nas może pochwalić się naturalnie zdrową i silną płytką. Jeśli nasze paznokcie dalece odbiegają od ideału, często po prostu o nie nie dbamy. Istnieje jednak sposób i na to – osławione tipsy! Choć „tipsy” brzmią tanio i nieelegancko wcale nie muszą takie być. Dziś sztuczne paznokcie nosi wiele dam i trudno odróżnić je od prawdziwych. Jednak zanim zdecydujemy się na taki zabieg upiększający, warto poznać jego wady i zalety.

 

Sztuczne paznokcie – rodzaje

Rodzaje paznokci sztucznych można podzielić na: tipsy (w rozumieniu potocznym) oraz profesjonalne przedłużenia akrylowe, żelowe i tzw. fiberglass. Wszystkie zaś możemy właściwie zgodnie nazwać „tipsami” - tipsy to różne rodzaje kosmetycznych metod przedłużania paznokcia. Dlatego używając określenia „sztuczne tipsy” właściwie popełniamy błąd. Nie ma bowiem czegoś takiego jak „naturalny tips”. Inaczej mówiąc, sztuczne paznokcie i tipsy to po prostu to samo. Jednak metody ich nakładania są różne.

Tips

W potocznym rozumieniu tips to po prostu wykonana na ogół z akrylu lub żelu płytka imitująca paznokieć . Takie amatorskie tipsy możemy kupić w każdym lepszym kiosku czy drogerii a ich cena często nie przekracza paru złotych. Przykleić je możemy samodzielnie w domu używając specjalnego, dołączonego do zestawu kleju. W przypadku przedłużeń najlepiej jednak wybrać się do manikiurzystki, która wykona je jedną z poniżej opisywanych sprawdzonych metod.

Akryl

Bardzo często stosowaną metodą są paznokcie akrylowe. Chwali się je m.in. za ich twardość, a więc i wytrzymałość. Sproszkowany akryl wymieszany w odpowiednio gęstej substancji nakłada się na naturalną płytkę i kształtuje w dowolny sposób. Taka masa schnie szybko i jest niezwykle odporna na wszelkiego rodzaju mechaniczne uszkodzenia. Dlatego też akryl poleca się wszystkim tym kobietom, których praca naraża na „usterki” - np. gospodyniom domowym, sekretarkom, które często pracują na komputerze, pokojówkom, sprzątaczkom itp. itd.

Koszt założenia akrylowych paznokci to na ogół 90-100 zł, w zależności od salonu.

Żel

Paznokcie żelowe zbudowane są, jak sama nazwa wskazuje, ze specjalnego żelu, który twardnieje pod wpływem światła UV. Z uwagi na jego konsystencję przed utwardzeniem można zatapiać w nim specjalnie przygotowane do tego ozdoby. Bez problemu można również samemu go potem malować. Należy zwracać uwagę na to, jak szybko będzie rósł nasz naturalny paznokieć – żel można bowiem spiłować pod warunkiem, że zrobi to wykwalifikowana manikiurzystka. Paznokcie żelowe są o wiele bardziej miękkie, przez co bardziej przypominają prawdziwą płytkę. Niestety, ma to też swoje wady – taki żel na ogół szybciej ulega uszkodzeniom i szybciej też przez to odpada. Gdy zauważymy na jego powierzchni charakterystyczne, białe plamy oznacza to, że najprawdopodobniej pod spód dostało się powietrze, a zatem paznokieć będzie się wówczas powoli odrywał od podłoża.

Koszt założenia żelowych paznokci to na ogół 80-90 zł, w zależności od salonu.

Fiberglass

To jedna z bardziej przestarzałych metod stosowanych do dziś w salonach kosmetycznych. Paznokieć zostaje pokryty włóknem jedwabnym lub lnianym, a następnie tzw. resiną, czyli specjalną substancją utwardzającą, która podobnie jak płynny żel, zmienia swój stan skupienia pod wpływem lampy UV. Fiberglass stanowić może alternatywę dla wszystkich pań, które nie przyjmują dobrze ani akrylu, ani żelu. U niektórych kobiet oba materiały po prostu „nie współpracują” - szybko odpadają od naturalnej płytki lub wręcz uczulają.

Koszt założenia paznokci typu fiberglass to na ogół 80 zł, w zależności od salonu.

Tipsy, sztuczne paznokcie, przedłużenia – kiedy zmieniać, kiedy uzupełniać?

Należy wspomnieć, że wszystkie wymienione, profesjonalne rodzaje paznokci można uzupełniać. Koszt uzupełnienia naturalnego odrostu oscyluje wokół sumy od 40 do 70 zł. Na ogół paznokcie tego typu, obojętnie, czy jest to akryl, żel czy fiberglass, zdejmuje się po ok. 2-3 tygodniach. Przygotować należy się również na to, że niektóre z paznokci (np. wskazujący) odpadną wcześniej, co również wymagać będzie od nas wizyty u kosmetyczki.

UWAGA! Nie zaleca się robienia sztucznych paznokci podczas miesiączki (podobnie, jak nie zaleca się robienia wówczas np. koloryzacji włosów). Dlaczego? Przede wszystkim kobiece ciała są wówczas w szczególnym stanie i różnie mogą reagować na tego typu ingerencje. Paznokcie, podobnie jak taka koloryzacja, mogą się po prostu „nie przyjąć” - czyli gorzej się trzymać, a więc i szybciej odpaść.

Paznokcie a zdrowie - o negatywnych skutkach noszenia tipsów

Zanim zdecydujemy na taką metodę upiększającą, warto skonfrontować się z konsekwencjami owego wyboru. Przede wszystkim tipsy to nie kuracja lecznicza – nie mają one na celu wzmocnienia naturalnej płytki paznokcia. Sztuczny paznokieć to przede wszystkim ozdoba – przykrywa ona wszelkie niedoskonałości, przebarwienia, co nie znaczy, że sama w sobie nie przyczynia się do ich pogłębiania. Pozbawiona dostępu do powietrza, pokryta „nakładką” płytka często zaczyna się osłabiać. Po jej zdjęciu, obojętne, jaką metodą była wykonywana, paznokieć wygląda tak, jakby coś od niego właśnie oderwano. Widoczne białe linie, nieprzyjemna faktura, wyraźne zmatowienie i łamliwość – oto cena, jaką często płacimy za poprawianie naszej urody. Paznokcie, sztuczne i przez to kusząco piękne, mogą więc przyczynić się do degradacji naszej naturalnej płytki, która po takiej „terapii” potrafi dochodzić do siebie nawet i parę tygodni.

Kolejnym aspektem są chemiczne substancje wykorzystywane w trakcie zabiegu. Najczęściej wśród potencjalnie toksycznych wymienia się aceton i izopropanol. Szkodliwość jest tu jednak sprawą dyskusyjną. Mimo, że obie nie są na pewno dla ciała, szczególnie przy dużej ilości, bezpieczne to raczej w warunkach salonowych nic negatywnego nie powinno się nam przydarzyć. Aceton to rodzaj przezroczystej cieczy o drażniącym zapachu. U kosmetyczek służy on m.in. do zdejmowania/rozpuszczania sztucznych paznokci. Podobnie izopropanol. Właściwości obu wykorzystywane są do dezynfekcji, odtłuszczania i przemywania. Jednak ich stężenie w kosmetykach używanych przy okazji przedłużania paznokci jest na tyle niewielkie, że nie powinno nam zagrażać niebezpieczeństwo. Prawdziwymi ofiarami tego typu chemikaliów są głównie same manikiurzystki, których praca naraża na ciągłe wdychanie podrażniających błony śluzowe ust i nosa oparów.

Znaleźć złoty środek

Przepiękne paznokcie i zdrowie niekoniecznie się wykluczają. Warto jednak ze wszystkich nowinek korzystać umiejętnie i z rozsądkiem. I znać ich negatywne skutki. Zniszczona, naturalna płytka to haracz za idealne dłonie, który trzeba wliczyć w cenę, jaką płacimy za piękno. Gdy w grę wchodzą bowiem ozdoby, jakimi są sztuczne paznokcie, zdrowie ewidentnie zepchnięte zostaje jednak na drugie miejsce. To tak jak z farbowaniem włosów – koloryzacja pozwala nam poprawić naturę, ale też i narazić ją na uszczerbek. Farbowane latami włosy, podobnie jak przedłużane paznokcie, zaczynają się kruszyć. Dlatego dobrze robić sobie od tych zabiegów co jakiś czas przerwę – w przypadku włosów dbać o ich ciągłe podcinanie, które odpowiednio je zregeneruje, w przypadku paznokci, co jakiś czas zdejmować tipsy fundując płytce zabiegi wzmacniające i odżywiające, np. popularny ostatnimi czasy manicure japoński.


Dodaj komentarz

Komentarze

katarzynalr

2016-10-14 07:07:44


b. dużo zależy od naszej płytki. ja miałam paznokcie 5 miesięcy i szczerze powiem, że nigdy więcej. moje paznokcie były w opłakanym stanie. ale znam też, o dziwo, panie, którym to właściwie nie przeszkadza i b. dobrze to znoszą.

kobiety